Ściąga - szkoła podstawowa - klasy 1-3
26 ŚCIĄGA – szkoła podstawowa kl. 1-3 LEKTURY BARBARA TYLICKA O krakowskich psach i kleparskich kotach P olskie miasta w baśniach i legendach Książka stanowi zbiór legend pochodzących z całej Polski. Są tu zarówno utwory ogólnie znane, jak i te mniej popularne. Ułożone zostały według miast, z których pocho- dzą – w kolejności alfabetycznej. STRESZCZENIA LEGEND B iałystok W POGONI ZA TUREM (streszczenie legendy) Pewnego dnia Giedymin, wielki książę litewski, który uwielbiał polowania, podczas jednej ze swoich wypraw łowieckich dostrzegł w zaroślach tura. Książę zapędził się w głąb puszczy w pogoni za zwierzyną. Jednak zapadał już wieczór i Giedymin wiedział, że dalsze polowanie nie ma sensu. Okolica była całkiem bezludna, dookoła rozpościera- ła się puszcza. Po chwili zjawił się jeden z towarzyszy Giedymina, aby powiadomić, że wieczerza jest już gotowa. Książę spojrzał w stronę strumienia i z zachwytem powiedział: „Jaki czysty, biały stok” (w dawnych czasach „stokiem” nazywano strumień). Dodał, że woda jest dobra i czysta i można by tu zbudować całą wieś. Przy wieczerzy wszyscy opo- wiadali o zbiegłym turze oraz o strumieniu, nadając mu miano Białego Stoku. Źródła mówią, że to Mazowszanie nazywali rzekę Białymstokiem, a z czasem powsta- ła tu wieś Bielszczany Stok. Później rzeka nazywała się Biała, tak jak dziś, a miasto, które nad nią powstało – Białystok. Aldona, córka Giedymina, została żoną Kazimierza Wiel- kiego, co zacieśniło związki Litwy z Polską. Nowo powstałe na morenowych wzgórzach miasto, włączone do Wielkiego Księstwa Litewskiego, powróciło do Korony Polskiej w XVI w. W herbie Białegostoku pozostała zarówno Litewska Pogoń, jak i Orzeł Biały. BŁĘKITNA KREW (streszczenie legendy) Znany w całym mieście lekarz Jakub Michelis, nadworny lekarz Pani Krakowskiej oraz dyrektor założonego przez siebie Instytutu Akuszerek, z wielką pasją i zaangażo- waniem kształcił położne. Dbał, aby miały one nie tylko odpowiednią wiedzę, ale także dobre i otwarte serca. Pewnego dnia został wezwany do pani hetmanowej. Opowiedział jej o pewnym skandalu w Instytucie. Jedna z adeptek uczelni w złości okrutnie zwymyśla- ła jedną z pacjentek. Doktor w obawie, że zdenerwowanie zaszkodzi młodej matce, prze- pędził ową adeptkę z kliniki. Mężczyzna uważał bowiem, iż uczennica Instytutu nie może być awanturnicą ani rozsiewać plotek. Twierdził, że lepiej mieć mało podopiecznych, ale dobrze wyuczonych, niż wiele nieznających się na swoim fachu. Pani hetmanowa zdzi- wiła się, że doktor Michelis zaprzątał sobie głowę jedną niewiastą z plebsu. On odpowie- dział, że każda kobieta w jego klinice wymaga takiej samej opieki bez względu na pocho- .
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NzE1NzM2